niedziela, 1 grudnia 2019

Otwieranie kalendarzy czas zacząć ;)

Zaczynamy miesiąc grudzień. Miesiąc na który dzieci czekają chyba najbardziej. Mikołajki, Boże Narodzenie, Sylwester.. I oczywiście kalendarze adwentowe. Jeszcze kilka lat tamu były to po prostu czekoladki z otwieranymi okienkami. Dziś jest cały ogrom kalendarzy ze wszystkim, co tylko chcemy. Czekoladki, klocki, bajkowe gadżety, kosmetyki wszelkiego rodzaju, a nawet ciasteczka dla psów i kotów. Ceny kalendarzy w zależności od tego co znajdziemy w środku potrafią być wysokie. Dlatego rodzice zaczęli szukać rozwiązań dla swoich portfeli. Tak oto w internecie możemy znaleźć mnóstwo pomysłów na kalendarze w wykonaniu domowym. I tutaj ograniczeniem może być tylko nasza wyobraźnia. Dodatkowo, taki personalizowany kalendarz ucieszy zdecydowanie bardziej niż gotowiec ze sklepu. 
W tym roku dołączyłam do grona takich rodziców i zrobiłam kalendarze dla dzieci z rolek od papieru toaletowego. W środku starałam się połączyć to co jest akurat na tapecie. Lego, Zings'y, Moji Pops'y. Dodałam także coś plastycznego, skarpetki :) i oczywiście czekoladki. Każdego dnia dzieci odkryją coś innego. To co nie zmieściło się do rolki będzie do odszukania. W rolce umieściłam liściki, raz będzie poszukiwanie w formie zabawy "ciepło-zimno", raz będzie to mapa.  


Wykonanie jest nieco czasochłonne, ale radość dzieci nieoceniona :) Rolki od papieru układamy w dowolny wzór (u nas choinki) i łączymy zszywaczem do papieru. Oklejamy boki i plecy choinki dowolnym papierem. Zapełniamy rolki niespodziankami i doklejamy papier na przód choinki. Użyłam kleju na gorąco, więc klejenie poszło szybko i dobrze się to wszystko trzyma. Potem nieco dekoracji i kalendarze gotowe. 
Z wielu pomysłów dostępnych w internecie wybrałam rolki. Kłopotliwe jest tylko ich zbieranie, bo na 2 kalendarze potrzebowałam ich aż 48, dlatego pomogła rodzina. Mimo to trzeba było pomyśleć o nich odpowiednio wcześniej, ale czego się nie zrobi dla swoich dzieci? :)



poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Piracka niedziela

Ostatnia niedziela upłynęła nam pod znakiem piratów 😃To nie pierwszy taki nasz piracki dzień. I co ważne, synek bardzo takie dni lubi. A córka? mimo fascynacji różem, kucykami itp. zabawę w piratów uwielbia 😍

Co potrzebne jest do zabawy w piratów?

  • statek - możliwości są nieograniczone, ale nam wystarczają dwa zsunięte ze sobą fotele 😃
  • ster - zrobiony z balonów do modelowania
  • lornetki - zrobione z rolek od papieru (kiedyś Wam tu pokażemy)
  • miecze - my mamy piankowe, ale można je zrobić samemu z balonów do modelowania
  • potwór morski - naszym potworem jest dmuchana krowa do skakania (skoczek) 😃
  • mapy skarbów i skarby (mogą to być słodkości w ramach niedzielnego deseru lub zabawki - które przydadzą się do kolejnej zabawy)
  • przepaski na oczy - u nas namalowane kredkami do twarzy, dodatkowo można namalować brodę, wąsy, co tylko będzie Wam pasowało 😊
Ustawiamy statek, malujemy buźki, bierzemy lornetki oraz miecze w dłoń i wyruszamy na wyprawę! Możemy dzieci nauczyć pirackiego zawołania "Ahoj kamraci" i pirackiej piosenki, którą będziemy śpiewać w trakcie zabawy. My lubimy ostatnio: "Dwaj piraci piegowaci.." 😉
Płyniemy i lornetkami wypatrujemy co widać na morzu. Pojawia się potwór morski! Schodzimy na wodę i walczymy ze stworem, żeby nam nie zniszczył statku. Po ciężkiej walce wracamy na pokład, ale nagle pojawia się sztorm. Wiatr mocno wieje, przechyla nas na boki, jeden w piratów wpada do wody. Pozostali rzucają mu koło ratunkowe, ratują go i pirat wraca na pokład. Sztorm się kończy. Wychodzi słonko, a my odpoczywamy na deskach statku. Co jakiś czas przez lornetki obserwujemy morze. W pewnym momencie woda wyrzuca zwinięty w rulonik papier. Wyskakujemy ze statku żeby go złapać lub łowimy go (można zrobić wędki z magnesami na końcach - do mapy wtedy także przyklejamy magnes). Na mapie narysowana jest droga do skarbu ( my zaznaczamy miejsca kluczowe, które dzieci muszą minąć w drodze po skarb, np. drzwi, kosz z misiami, auto) - po jej odgadnięciu ruszamy na poszukiwania. Po drodze napotykamy dodatkowe małe karteczki z zadaniami (np. zaśpiewaj piosenkę, powiedz wierszyk, skacz jak żabka....). Po wykonanym zadania ruszamy dalej, aż do skarbu. Nie ma większego znaczenia co jest skarbem, radość ze znalezienia go jest ogromna 😃. 
U nas nie kończy się na jednej wyprawie.. ostatnio mapy były cztery 😃 a dzieciom  i  tak było mało 😍 Zabawę można modyfikować, dodawać nowe elementy, a z innych rezygnować. Pozwólmy dzieciom w trakcie zabawy decydować na co mają ochotę. Dzięki temu zabawa za każdym razem jest inna i zawsze ciekawa. Już układam scenariusz kolejnego dnia, tym razem coś księżniczkowego 💖.

A poniżej kilka zdjęć z pirackiej wyprawy.






sobota, 14 kwietnia 2018

Matematyka dla maluchów

Matematyka to zmora wielu uczniów. Ja miałam z nią zawsze problem, bolała każda lekcja matmy. Chodziłam, bo musiałam. Zdecydowanie wolałam biologię i chemię. I tak jest do dziś 😉Mimo to wiem, że matematyka jest bardzo ważna.. i przydatna. Dlatego korzystam z tego, że dzieci są chętne do nauki przez zabawę. Matematyka pojawiała się u nas już wielokrotnie pod różnymi postaciami. Ćwiczyliśmy kształty, cyferki i liczby, dodawanie i odejmowanie, zależność "większe-mniejsze" itp...

Wczoraj na tapetę poszły cyferki. Przygotowałam dla dzieci dwa zadania. Pierwsze - prostsze, wykonane dla 2,5 letniej córki. Wydrukowałam potworki z różną liczbą oczek - 1, 2 lub 3, wycięłam i złożyłam do pudełka po chusteczkach. Do tego ułożyłam 3 kartki - z cyfrą 1, 2 lub 3. Zadanie polegało na wylosowaniu potworka, policzeniu ile ma oczek  i ułożeniu go na kartce z odpowiednia cyferką.




Drugie zadanie - nieco trudniejsze, zarówno dla córki jak też dla 4,5 letniego syna. Przygotowałam obrazki - kotki - z cyferkami od 1 do 8. Do pudełka po chusteczkach wrzuciłam pompony, które wykorzystujemy do prac plastycznych. Zadaniem dziecka było rozpoznanie cyferki umieszczonej obok kotka i podanie mu tyle piłeczek - pomponów, ile wskazuje cyfra.



Dzieciom spodobały się oba zadania i potem wielokrotnie je powtarzaliśmy, aż zniszczyły się nam pudełka 😍

Dziś ćwiczyliśmy kształty. Ponownie przygotowałam dwa zadania, tym razem z gotowych materiałów znalezionych w internecie.
Do pierwszego zadania wykorzystałam puzzle z tęczą i chmurkami. Dzieci musiały dopasować połówki tęczy tak, bo kształty na chmurach się zgadzały.



Drugie zdanie polegało na dopasowaniu do kwiatków - pszczółek o odpowiednim kształcie. Dodatkowo można dać dzieciom owady do wycięcia co zwiększa stopień trudności i czas trwania zadania. 




Zadania przyjemne, zachęcające dzieci do udziału w nauce. Kiedy dzieci się nudzą po prostu kończymy. Często same chcą po jakimś czasie wrócić i ponownie wykonywać te same zadania. Warto mieć przygotowane zestawy gdzieś w zasięgu wzroku dziecka, żeby o nich pamiętało i w chwilach nudy mogło po nie sięgnąć 😊

Jutro niedziela, zapowiada się piękna pogoda i super zabawa. Już szykuje pirackie mapy skarbów 😍 A wy jakie macie plany?


wtorek, 3 kwietnia 2018

Kule brokatowe

Kule brokatowe, śniegowe, z różnymi dodatkami są coraz bardziej znane. Kiedyś robiono jedynie kule bożonarodzeniowe, w których sztuczny śnieg opadał na bałwanki, domki, Mikołaje. Dziś robione są na różne okazje: wielkanoc, walentynki, urodziny, halloween. Można je dostać także jako pamiątki z wakacji. Ich ceny stają się coraz bardziej przystępne, jednak my zostajemy przy wersjach domowo robionych 😉.



Do wykonania kul brokatowych w domowym zaciszu potrzebujemy:

  • słoiczki
  • kolorowe koraliki
  • figurki (my używamy te z kinder jajek, itp.)
  • brokat, drobne cekinki
  • klej na gorąco
  • woda destylowana (do kupienia na stacji benzynowej za grosze)
  • gliceryna (do kupienia w aptece)
  • wstążki dekoracyjne


Do zakrętki od słoika przyklejamy klejem na gorąco koraliki, które będą stanowiły podstawę dla figurki. Jest to ważne, ponieważ gdybyśmy przykleili figurkę bezpośrednio do zakrętki to gwint słoiczka mógłby ją skutecznie przysłonić. Odstawiamy zakrętkę do zastygnięcia kleju, a w tym czasie uzupełniamy słoiczek. Wsypujemy brokat, możemy dodać bardzo drobne cekinki. Wlewamy wodę destylowaną do 3/4 wysokości słoiczka i dodajemy kilka kropli gliceryny, która "zagęści" wodę
i spowoduje, że brokat będzie wolnej opadał. Następnie przykładamy zakrętkę, by sprawdzić ile dolać jeszcze wody destylowanej. Kiedy ilość będzie nam odpowiadać zakręcamy słoik. Dodatkowo można zabiezpieczyć zakrętkę klejem na gorąco, by mieć pewność, że woda nam nie wypłynie. Na koniec zakrywamy brzegi zakrętki wstążkami i piękne kule brokatowe gotowe 😍. 


Takie kule będą orginalne, wasze - jakie tylko chcecie i za grosze. Są też bardzo dobrym pomysłem na prezent na każdą okazję, ponieważ można je dowolnie personalizować 😉. Rysie polecają kule
i pozdrawiają 😍.

środa, 28 marca 2018

Kuraki

Wczoraj były zajączki, dziś przyszedł czas na kurczaczki lub jak mówi moja córcia: kuraki 😍. Kurczaki, kury są u nas obecne w żywej formie bardzo często. Dzieci je karmią, zbierają jajeczka, obserwują. Mało kto, ma dziś takie możliwości, dlatego korzystamy tak często jak możemy. Maluchy to uwielbiają. A ja się cieszę, że mają kontakt ze zwierzętami 😉.

Przez to, że kury są u nas kochane, nie trzeba było dzieci długo zachęcać do zrobienia ich z jajek i papieru. Przygotowaliśmy dwa rodzaje.

Potrzebne materiały:

  • rolki od papieru toaletowego
  • jajka styropianowe
  • kolorowy papier
  • żółta farba
  • folia piankowa
  • oczka, piórka
  • klej, nożyczki
Kuraki z rolek 
Rolkę papieru owijamy kolorowym papierem. Wycinamy skrzydła, grzebień, dziób i łapki, dajemy dzieciom do przyklejenia. Aby zrobić ogon, tniemy kolorowe kartki na wąskie paskie. Zakręcamy je na ołówku i doklejamy do kogucików.


Kurki z jajek

Jajka styropianowe malujemy żółtą farbą i odstawiamy do wyschnięcia. Wycinamy z foli piankowej skrzydełka, łapki i dzioby. Po wyschnięciu jajek przyklejamy je. Dodatkowo, do ozdoby możemy użyć piórka i zrobić kurkom kolorowe czuprynki lub ogony.



Prostym sposobem otrzymaliśmy kolejne ozdoby wielkanocne. I nie są one ostatnie. Jutro pokażemy Wam nasze wersje kul śniegowych - wielkanocnych 😃. 


wtorek, 27 marca 2018

Zajączki

Z Wielkanocą kojarzy się dużo elementów. Dzieci pamiętają kilka z nich. Jednym, jest zajączek wielkanocny  . Malutkie, puchate, słodkie zwierzątko, które (co jest ważne dla dzieci) przynosi jajeczka i koszyczki. Wiele maluchów czeka na dzień, kiedy zając odwiedzi je w przedszkolu, szkole, w domu lub jak było dawniej, dzieci same pójdą do parku bądź lasu i poszukają niespodzianek, jakie zajączek zostawił schowane za krzaczkiem lub w trawie.
Zajączki są też elementem dekoracyjnym. U nas, co roku zając jest wykorzystywany do ozdoby domu. Nie może być inaczej teraz. Dlatego przygotowaliśmy dwie wersje, które ozdobią pokój dziecięcy.




Potrzebne materiały:

  • papierowe, okrągłe talerzyki
  • kubeczki plastikowe
  • pompony
  • wyciorki
  • oczka
  • kolorowy papier
  • taśma bądź klej
Z materiałów podanych powyżej przygotowaliśmy zajączki zrobione z talerzy i kubeczków. 

Dzieci wykorzystały kubeczki jako pacynki i padło hasło: "mamo robimy teatrzyk". Jak powiedzieli, tak zrobiliśmy. Na początku aktorami były zajączki, a potem się działo... spider-man, lalki, misie itp. Kreatywność dzieci nie zna granic 😍






piątek, 23 marca 2018

Przywołujemy wiosnę

Kalendarzowa wiosna już się zaczęła. Za oknami robi się coraz ładniej, coraz cieplej, chociaż to jeszcze nie taka wiosna za jaką tęsknimy. Znaleźliśmy już pierwsze pąki na drzewach, widzieliśmy "bazie kotki", przebiśniegi, krokusy, przebijające się tulipany. Udało nam się nawet przespacerować na ogródek i tam nieco popracować. Potem wyciągnęliśmy sanki... 😃 Sanki uwielbiamy, śnieżki też.. ale to jednak nie to samo co całodzienne szaleństwa na podwórku wiosną 😄 Za takimi dniami tęsknimi, za spacerami, placem zabaw, za ogródkiem i gotowaniem zupy dla ślimaków 😃. Swoje tęsnoty dzieci przelały na papier i powstały różne "wiosenne łąki".


Do przygotowania pierwszej łąki wykorzystaliśmy:
  • szary papier (uwielbiamy go 😍)
  • wydrukowane i wycięte owady
  • zielone paski papieru (trawa)





Druga łąka powstała na arkuszach kolorowego papieru w formacie A3. Potrzebne nam były także:
  • papier do pakowania prezentów z motywem kwiatowym
  • naklejki owadów, kwiatów, zwierząt




Dzieci miały swoje pomysły na to jak łąka ma wyglądać. Pojawiły się nawet "egzotyczne zwierzęta" 😍.
Takie tematyczne obrazki to dobra okazja do nauki bądź powtórzenia owadów, zwierząt, kolorów. Ze starszymi dziećmi można porozmawiać o zależnościach między owadami a kwiatami, o procesach, które na łące zachodzą. Wykorzystujmy ciekawość dzieci do przekazywania im w trakcie zabawy różnych informacji, wtedy najłatwiej je chłoną. A jeśli sami czegoś nie wiemy i pytanie nas zaskoczy, poszukajmy razem z maluchami odpowiedzi w książkach lub internecie 😉




czwartek, 1 marca 2018

Zimowy obrazek

Za oknem trzyma mróz, ale śniegu niestety nam bardzo brakuje w tym roku. Tęsknimy za sankami, śnieżkami, bałwankami i mamy nadzieję, że tęsknotą jeszcze przywołamy śnieg do miasta 😃. A póki co pustkę zapełniamy namiastką białej magii wykonując zimowy obrazek, na którym pada biały puch.

Potrzebne materiały:

  • dowolne obrazki do kolorowania 
  • kredki, farby - cokolwiek do malowania
  • koszulka foliowa A4
  • taśma
  • biały papier pocięty na drobinki (będzie naszym śniegiem)
  • brokat, cekiny, scrapki (można je dodać do śniegu)


Dzieci malują obrazki, u nas w ruch poszła także szkolna, biała kreda (do pomalowania bałwanka na błękitnej kartce). Gotowe obrazki wkładamy do koszulki A4, wsypujemy papierowy śnieg i jego dodatki (tyle, ile dzieci chcą). 



Otwarty bok zaklejamy taśmą i obrazek gotowy. Podczas obracania śnieg będzie się przesypywał. Wygląda to pięknie, zwłaszcza w wykonaniu dzieci 😍




środa, 28 lutego 2018

Dinozaury

Mamy swoich synków doskonale wiedzą, że przychodzi etap w zabawach na dinozaury. Czasami jest to chwilowa fascynacja, czasami trwa i trwa... i trwa.. 😃. Dinozaury to interesujący temat, z którego można wiele wyciągnąć i jeszcze więcej dziecko nauczyć, a przy okazji siebie. Ja jako mama synka przyznaję się, że o dinozaurach wiedziałam nie wiele więcej niż to, że kiedyś chodziły po Ziemi 😃😊. Od czasu kiedy pojawiło się u nas zainteresowanie tymi stworzeniami wzrosła też wiedza moja i synka 😉 a powoli także córka co nieco łapie 😍.
26 lutego obchodziliśmy Dzień Dinozaura. Nie mogło być inaczej i zagościły one u nas w domu tego właśnie dnia. Pomysłów na te zwierzaki przerabialiśmy już wiele. Większość podpatrzona w internecie. Tym razem nie było inaczej.

Przygotowaliśmy talerzykowe dinozaury.

Potrzebne materiały:

  • talerzyki papierowe
  • kolorowy papier
  • farby
  • klej

Z kolorowego papieru przygotowujemy potrzebne części ciała dinozaurów. Z talerzyków wycinamy brzuchy i jajka. Następne je malujemy farbami. Po wyschnięciu przyklejamy części ciała, ozdabiamy i gotowe.



Drugim pomysłem było przygotowanie "płyt", które część dinozaurów miała na grzbiecie, np. stegozaury.

Potrzebne materiały:
  • kolorowy papier
  • klej
Z papieru wycinamy płyty o dowolnym kształcie, sklejamy. Wycinamy także paski do zrobienia opaski na głowę, by można było doczepić płyty. Wszystko składamy razem i ubieramy. Dzieci wcielają się w dinozaury. U nas zabawa polegała na bieganiu, naśladowaniu dźwięków wydawanych przez dinozaury i oczywiście na próbach zjedzenia.. mamy 😍






niedziela, 25 lutego 2018

Podpatrzone :)

Czasami zdarza nam się trafić na jednym z kanałów dziecięcych na program Pana Robótki. Dzieci go chętnie oglądają. Na ekranie pokazuje jak zrobić coś z niczego. Są to zabawy dla starszych i dla młodszych dzieci. Każdy może znaleźć coś interesującego dla siebie. Moje maluchy rozbawił jeden z pomysłów i nie mogliśmy nie wykonać go w domu. 
Kojarzycie magnetyczną grę w łowienie rybek? Zakończoną magnesem wędką łowimy rybki, które w buźkach także mają magnes. Dziś przygotujemy podobną grę z udziałem ptaszków i robaków 😃

Potrzebne materiały:

  • kolorowy papier
  • piórka
  • oczka (można wykorzystać gotowe lub narysować)
  • klej, taśma, nożyczki
  • sznurek
  • dwa okrągłe przedmioty o różnej średnicy
  • magnesy neodymowe
  • wyciorki



Na kolorowym papierze odrysowujemy dwa okręgi o różnej średnicy, następnie je wycinamy. Na brzegu większego okręgu przyklejamy piórka. Dodajemy mniejszy okrąg, a na nim umieszczamy oczka, dziób, nóżki ptaka. Na odwrocie przymocowujemy sznurek (na wysokości oczek) oraz magnes neodymowy (w dolnej części dzioba). 
Z wyciorków robimy robaki. Mogą mieć różne kolory i długości, mogą być proste i poskręcane, z oczkami lub bez. 



Zabawa polega na łapaniu robaków przez ptaszki. Dzieci ćwiczą tu swoją sprawność manualną, cierpliwość a przy tym mają dużo zabawy i śmiechu 😃



Na koniec pokaże Wam nasze stworki z zielonymi fryzurami 😉



A jutro - 26 lutego - obchodzimy dzień dinozaura.. jakieś ciekawe pomysły na jego spędzenie?

wtorek, 20 lutego 2018

Włochate potworki

O sposobie na potworki i oswajanie strachów już raz pisałam. Jednak jest to temat uwielbiany przez moje dzieci, dlatego często do niego wracamy. Za każdym razem pomysł na stworka jest inny. Dziś pokażemy Wam dwa sposoby na włochate potworki 😊.

Do pierwszego zadania potrzebujemy:
  • plastikowego jajka, pojemnika po jogurcie lub czegoś podobnego (co będzie stanowiło bazę potworka)
  • kolorową włóczkę
  • oczka, klej (ewentualnie taśmę), nożyczki

Włóczkę rozcinamy na odpowiedniej długości sznurki, by zrobić z nich czuprynę stworka. Związujemy sznurki i przyklejamy do pojemnika, dekorujemy oczkami i gotowe 😃.
Możemy się dodatkowo pobawić i dorobić rączki, nóżki, czułki, czapki lub inne dodatki, które urozmaicą nasze potworki. 



Drugi pomysł na potworki to zabawa i doświadczenie w jednym. Bazą stworków zostały gotowe, kolorowe pojemniki po jogurtach. Skupiliśmy się jedynie na fryzurach naszych strachów. Tu zabawa zaczęła się od wyprawy do sklepu po nasionka różnych roślinek. Pozwólmy dzieciom wybrać to, co im się spodoba. Zwróćmy jednak uwagę na to, czy nasiona nie są zaprawiane i czy aby na pewno nasze dzieci mogą bezpiecznie je dotykać. W domu uszykujmy potrzebne do eksperymentu rzeczy: pojemniki, wodę, watę, ziemie kwiatową, nasiona. Zadaniem dzieci jest wypełnienie stworków np. watą, zmoczenie jej wodą i rozłożenie nasionek.




Potem przychodzi czas na obserwację, podlewanie itp. Przy okazji moje dzieci zadają dużo pytań, np. dlaczego stworki muszą stać na parapecie? Dlaczego muszą pić? Dlaczego roślinki oklapły? (na to też pozwólmy, żeby dzieci mogły zaobserwować co się dzieje, kiedy nie ma dostępu do wody. Potem je podlejmy i zobaczmy jak magicznie wstają). Starsze dzieci mogą robić bardziej szczegółowe obserwacje z pomiarami wzrostu, itp. Jeśli dzieci mają swoje pomysły, chcą podlać stworki, np. sokiem - pozwólmy im na to. Niech obserwują co się wtedy stanie. 
Kiedy fryzury stworków będą już wystarczająco duże, a ich stan będzie bardzo dobry, możemy zabrać potworki do fryzjera. Dajmy dzieciom nożyczki, niech ścinają zielone czuprynki, a potem prosto na kanapkę 😃. Takie dodatki "wyhodowane" przez dzieci lepiej im smakują 😉.

Nasze stworki i ich fryzury pokaże Wam w kolejnym poście. Jeszcze rosną 😉.

czwartek, 15 lutego 2018

W serduszkowym klimacie

Dzień Świętego Walentego to dla niektórych czas okazywania sobie uczuć bardziej niż zwykle, dla innych to typowo komercyjny dzień, a jeszcze inni nie świętują go wcale. Każdy robi to na swój sposób, my także. Od małego staram się uczyć dzieci okazywania uczuć. Zrozumienie tego co się z nimi dzieje ułatwia komunikację z drugim człowiekiem, a przede wszystkim poznanie samego siebie. Walentynki to wbrew pozorom fajny dzień na pokazanie dzieciom jak można w prosty sposób pokazać komuś, że się go lubi, docenia, szanuje, kocha. Nie chodzi przecież o lawinę prezentów, ale o drobiazgi życia codziennego: o uśmiech, dobre słowo, pomoc. Takim drobiazgiem, który staję się największym skarbem może być także drobny liścik na lodówce, laurka ręcznie narysowana, nadgryziona kanapka od dziecka 😍

My się troszeczkę pobawiliśmy w laurki - serduszka. Było nam potrzebnych kilka materiałów: kolorowy papier, pisaki, ruchome oczka, klej, nożyczki i samoprzylepne kryształki. 




Serduszka trafiły do kilku ważnych dla dzieci osób, z ich inicjatywy 😍. Same decydowały czy chcą je komuś podarować i kto to będzie, z czego ja - mama bardzo się cieszę 💖.




poniedziałek, 12 lutego 2018

Wspomnienie pewnego czwartku

Całkiem niedawno obchodziliśmy Tłusty Czwartek. Szukałam na ten dzień inspiracji do zabaw z dziećmi. Niewiele można znaleźć w internecie. Oczywiście są kolorowanki z których można dodatkowo zrobić puzzle. Z kolorowego papieru można przygotować pączki do ozdabiania. Dobrym pomysłem jest także przygotowanie tradycyjnych słodkości, np. pączków lub chrustów (tu dzieci mają więcej zabawy - wycinanie i przeplatanie faworków).
Udało mi się jednak dokopać do czegoś o czym nie miałam pojęcia. Czy znacie utwór Marii Konopnickiej pt.: "Pączki i faworki u babci Honorki"? Krótki, zabawny i bardzo na temat. Często przedstawiany w formie teatrzyku. My jesteśmy wielkimi fanami teatrzyków. Niestety chorowanie nie pozwoliło nam być na 3 ostatnich zorganizowanych w miejskiej bibliotece, dlatego postanowiłam przygotować ten teatrzyk w domu 😉
Przestudiowałam scenariusz. W utworze występuje 5 postaci, ale jedna osoba jest w stanie to wszystko ogarnąć. Chociaż fajnie by było, gdyby drugi rodzic lub jakaś ciocia, wujek, babcia pomogli 😊. Na papierze wydrukowałam wszystkie postacie, wycięłam i przykleiłam taśmą do kredek ołówkowych - powstały pacynki.



 A co z miejscem? Aby pacynki były dobrze widoczne, ja natomiast w ogóle, rozłożyłam suszarkę na pranie, przykryłam ją kocem i gotowe. Dzieci pomysł przedstawienia przyjęły z wielką radością. Uśmiechy, które widać na zdjęciu powyżej, mówią same za siebie 😍. Rysie grzecznie słuchały, a po wszystkim same wymyślały i przedstawiały teatrzyki 😃.