niedziela, 28 stycznia 2018

"Odjazdowa" niedziela

Niedzielny dzień jak zwykle mija inaczej niż cała reszta tygodnia. Nie ma wielu obowiązków domowych, które zaprzątają mamom głowy w inne dni. Nie trzeba sprzątać, prać, wychodzić na zakupy. Zostaje gotowanie, do którego można zachęcić całą rodzinkę i wszystko smakuje zupełnie inaczej, dużo lepiej 😍. Poza tym mamy całe mnóstwo wolnego czasu, który można w różny sposób zagospodarować. Spacery (dziś pogoda nie koniecznie sprzyjająca wyjściom), spotkania z rodziną i przyjaciółmi i oczywiście wszelkie zabawy.
U nas padło dziś na "chłopięce" pomysły. Odkurzyliśmy garaże, które już dawno powstały jako realizacja jednej z propozycji pewnego czasopisma dla chłopców. Garaż banalnie prosty, ale w tym wykonaniu tylko dla małych aut - resoraków.

Potrzebne materiały:

  • karton (taki jak po butach)
  • rolki od papieru toaletowego (u nas gromadzone w dużej ilości 😃 przydają się do naprawdę wielu rzeczy)
  • klej (do sklejenia rolek, żeby nie wypadały pojedynczo z kartonu, ponieważ to zniechęca do zabawy)
  • kolorowy papier

Garaż prosty, może nie wygląda bardzo super, ale frajda z jego wykonania dla małego chłopca jest naprawdę duża. Nie potrzeba wielkich nakładów finansowych, może być mały lub taki, w którym zmieści się całe mnóstwo aut, możemy go ozdobić na różne sposoby. U nas pomysł podłapała nawet córka, zrobiła swój własny garaż, który nie koniecznie musi być ostatecznie garażem, ponieważ może pomieścić inne skarby dziecięce 😉.

Jak już wyciągnęliśmy garaże i auta, to przydałaby się im jakaś fajna trasa. I w tym przypadku ruszyliśmy wyobraźnią i droga powstała z folii bąbelkowej, kartonu i tektury falistej. Takim sposobem auta jeździły po różnych nawierzchniach (po dziurach itp.).


Do toru dorobiliśmy także tunel zbudowany z klocków uwielbianych przez moje dzieci - z klocków wafli (dają naprawdę dużo możliwości) oraz skonstruowany z kartonu zjazd z mebli na podłogę 😃. Podczas zabawy sprawdzaliśmy jak różne auta jeżdżą po całej trasie. Powstaje całkiem duży bałagan, ale to ten KOCHANY bałagan 😍, polecam taki 😊.

piątek, 26 stycznia 2018

Głodny potworek

Czy Wasze dzieci lubią stworki? Część pewnie tak, np. moje maluchy. Są jednak też takie dzieci, które się boją różnistych potworków. Czytałam kiedyś artykuł (niestety nie pamiętam źródła) o tym, że nie powinno się bagatelizować strachu dziecka. Jeżeli mówi nam, że czegoś się boi (stworków, pająków, zjeżdżalni - u nas jest taki strach), to nasza odpowiedź "nie ma czego się bać" nie pomaga mu. Dziecko zostaje ze swoim strachem samo, co może go jeszcze bardziej pogłębiać. Powinniśmy razem z dzieckiem rozmawiać o tym co go przeraża, dlaczego tak się dzieję i wykazać dużo zrozumienia w całym temacie. Wytłumaczyć pewne rzeczy i nigdy, przenigdy nie wyśmiewać. Daje to maluchowi poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia i strach staję się mniejszy. Warto też te strachy powoli "oswajać". Małymi kroczkami i tylko na tyle, na ile pozwoli nam dziecko. Samo powinno zdecydować kiedy przekroczyć pewne granice swojego strachu. Do niczego nie zmuszajmy, ponieważ zazwyczaj przynosi to odwrotny od zamierzonego skutek. Pamiętajmy też, że my dorośli też często mamy jakieś swoje strachy i o tym też warto dzieciom mówić. Fakt, że mama boi się np. pająków czy węży będzie dla dziecka wsparciem - każdy może się czegoś bać, a strach nie jest niczym złym. Warto go jednak "oswajać".

My znaleźliśmy fajny sposób na zaprzyjaźnienie się ze stworkami. Cała zabawa została wymyślona przed Halloween. Święto samo w sobie jest kontrowersyjne. Jedni je obchodzą, inni nie. Rysie znalazły swój sposób na ten dzień. Zabawa ma być wesoła, bez szkieletów i innych przerażających cudaków, bez straszenia i jedynie w domowym zaciszu. Przygotowałam dzieciom "Głodnego Potworka". Z dużego kartonu, wycięłam dużą buzię, a cały karton ozdobiłam kolorowym papierem, by wyglądał jak potworek. Do tego przygotowałam piłeczki. Dzieci stojąc w dowolnych odległościach rzucają piłeczki, by trafić do buzi potworka. Mama lub tata mogą naśladować głos potworka i żądać, np. czerwonej piłeczki do jedzenia, albo kapusty (wtedy dzieci muszą pomyśleć jaki kolor piłeczki może być kapustą). U nas kartonowy głodny potwór gościł cały tydzień prawie bez przerwy. Dzieci się mocno wkręciły, super zabawa i przy okazji możemy powtórzyć kolory. Piłeczki można zastąpić np. woreczkami gimnastycznymi, zwiniętymi w kulkę parami skarpetek, klockami lub innymi zabawkami.



środa, 24 stycznia 2018

Lenistwo czas przerwać :)

Po krótkiej przerwie związanej nieco z lenistwem mamy i dzieci 😃wracamy. Nasze zabawy ostatnio "ograniczały" się do wygłupów, tańców, rozwiązywania labiryntów i "połącz kropek".. nic wielkiego nie powstało aż do dziś.



Ciekawą zabawę zaczęliśmy od gotowania. Moje miśki preferują zupy, drugie dania nie koniecznie do nich przemawiają, a o ziemniakach zapomnijmy.. Są jednak takie obiady, które nie dość że chętnie jedzą to także pomagają je przygotowywać. Nie należę do mam, które zabraniają dzieciom "zabawy" w kuchni. Nie ważne jakie jedzenie nam z tego wyjdzie, ważne, że zrobiliśmy je razem. Dzieci mają z tego wielką frajdę i dużo chętniej jedzą to, co same przygotowały. Tak jest przynajmniej u nas. 
Dziś na talerzach zawitały "kopytka" - właściwie kluski leniwe. Dzieci pomagają od samego początku do końca. Razem szykujemy składniki, zagniatamy ciasto, rolujemy, kroimy (oczywiście tępym nożem do smarowania pieczywa). Tylko gotowanie zostaje dla mamy 😉.


Kopytka jak widać na zdjęciu wyszły do wyboru, do koloru. Duże, małe, poszarpane, kwadratowe, trójkątne. Ale jakie pyszne! Do tego jakiś pyszny sosik, mięsko (przygotowane przez mamę), surówka i aż miło się patrzy jak wszystko znika z talerzy 😍.

Z pełnymi brzuszkami zabraliśmy się do kolejnej zabawy. Robiąc porządek w naszych różnych "przydasiach" natknęłam się na pojemniki po jogurtach. Powstał pomysł na zrobienie z nich zwierzątek. 
Potrzebne nam były:
  • kubeczki po jogurtach
  • korki od wina
  • sznurekę.
  • oczka samoprzylepne
  • papierowe dodatki (buźki, skrzydełka, czułki)




Zrobiliśmy: krówki, żuczki i pszczółki. Te ostatnie stały się zabawą na kolejną godzinę zdecydowanie bardziej wyczerpującą 😍. Nie ma to jak kilka latających po całym mieszkaniu pszczółek 😃.

czwartek, 18 stycznia 2018

Drobiazgi dla babci i dziadka

Moi drodzy, miały być pomysły na prezenty dla dziadków i są. Niestety dopiero dziś, ponieważ dzieci czasami zmieniają moje plany 😃 za co Was przepraszam 💗.

Przygotowaliśmy dla Was kilka inspiracji. Na początek, wcześniej już zapowiedzianie kwiatki. Każda babcia, jak to przystało na prawdziwą kobietę lubi kwiaty. Oczywiście można kupić je w sklepie lub kwiaciarni, ale jak Wnusie przygotują swoje wersję może być miło i zabawnie.
Do naszych kwiatków potrzebujemy:

  • patyczki po lodach
  • farby plakatowe
  • klej
  • wstążeczki
  • folię piankową
  • rączki naszych małych pociech 😊


Patyczki sklejamy w kształt kwiatka i malujemy farbami. Można posypać brokatem, dodać kryształki, pompony, scrapki, co tylko chcemy. Czekamy aż wyschną i dodajmy wstążeczkę.

Druga wersja to kwiatki rączki 😃. Na foli piankowej odbijamy rączki dzieci. Wycinamy i przyklejamy do wcześniej pomalowanych farbkami patyczków. Dodajemy wstążeczki. Kwiatki rączki także można dodatkowo ozdobić. Z tyłu można dopisać dedykację, wierszyk.


Korzystając z już otwartych farbek, chcieliśmy przygotować także laurki malowane farbkami. Do tego potrzebne nam były:
  • widelce
  • nakrętki od farbek
  • farbki
  • kolorowe kartki
  • wyobraźnia 😉
Prace najłatwiej jest wykonać przekładając farby na talerz. Będzie nam wygodniej moczyć widelec. 
Z takiego zestawu wg mnie (dzieci uważają inaczej 😄) można przygotować 3 wersje kwiatków.
  1. Kwiatki malowane widelcem - moczymy widelec w farbie i odbijamy go na kartce dookoła środka kwiatka
  2. Kwiatki malowane palcami - moczymy opuszki palca w farbie i odbijamy
  3. Kwiatki z nakrętek - nakrętkę moczymy w farbie, po czym na kartce odbijamy okręgi.

Moje dzieci miały jednak swoje pomysły na takie obrazki. Powstało wszystko inne, nawet bałwanki, ale nie kwiatki 😃 Może babcia ucieszy się z bałwanka  😍.

Kolejne pomysły na drobiazgi dla naszych kochanych dziadków to także domowe wersje przedmiotów, które można kupić w sklepach czy internecie. Do ich przygotowania wybraliśmy zdjęcia dzieci z zabawnymi minkami, pomalowanymi buźkami, żeby babciom i dziadkom było weselej. Z większych zdjęć przygotowaliśmy zakładki do książek. Zdjęcia wycięliśmy, "zalaminowaliśmy" przezroczystą taśmą klejącą  😄 i dodaliśmy zawieszkę (może być wykonana ze wstążek, wełny, sznurków, koralików). Na odwrocie takiego zdjęcia możemy dodać dedykację, wierszyk, kilka słów od dzieci na pamiątkę. Tak przygotowane zdjęcia możemy przerobić na breloczek do kluczy bądź zawieszkę do auta.


Ostatnią dziś propozycją, także ze zdjęciami będą podkładki pod kubki. W tym celu możemy wykorzystać zwykłe, gładkie podkładki, bądź takie, których już nie używamy i leżą bez celu na półce. Wybieramy i wycinamy zdjęcia, tak by pasowały do podkładek. Przyklejamy i "laminujemy" taśmą 😄 Na zdjęciach można dopisać życzenia, dedykacje, itp. 


Jeśli jutro plany się nie zmienią przygotujemy dla Was jeszcze inne pomysły na prezenty. Rysie pozdrawiają 💗




wtorek, 16 stycznia 2018

Dla babci i dziadka :)

Zaczynamy kilka dni z pomysłami na ręcznie robione prezenty na dzień babci i dziadka, które zbliżają się do nas wielkimi krokami 😍
Czym byłyby te święta bez laurek, które dzieci starannie szykują dla ukochanych babć i dziadków, a które potem babcie i dziadkowie przechowują sobie na pamiątkę. Niewielka kartka z życzeniami, a serce się od niej niezmiernie raduje 💖. Będąc mała też takie laurki malowałam, zazwyczaj razem z bratem. Wzruszeniem dla mnie było, kiedy mama przyniosła mi jedną z tych laurek. Znalazła ją sprzątając dom po odejściu babci. Kartka miała liczne błędy składniowe i ortograficzne, a mimo to została schowana na pamiątkę. To świadczy tylko o tym, jak ważne są wnuki w życiu babci i dziadka 💑. Dlatego kochani zachęcajcie swoje dzieci do robienia kartek, może to już przeżytek i coś zapomnianego, ale warto.
My w zeszłym roku zrobiliśmy kartki, których jest mnóstwo w internecie. A mianowicie, odbiliśmy dzieciom łapki i stópki pomalowane farbami na papierze, po czym z łapek zrobiliśmy kwiatki, a ze stópek młotki (wersja dla dziadków). Fajna sprawa, ponieważ jest radością dla dziadków, ale także dla nas samych, bo zostawia pamiątkę w postaci odbić łapek i stópek. 
W tym roku przygotowaliśmy kartki wymagające trochę więcej pomocy rodzica.
Poniżej nasz zestaw startowy:
  • kolorowe kartki
  • obrazki z babciami i dziadkami
  • napisy: dla babci i dziadka
  • wierszyki z życzeniami (gdy maluchy jeszcze nie potrafią same pisać)
  • kryształki
  • wstążki
  • klej, nożyczki

Pomoc rodziców polega na wycięciu obrazków, tekstów. Oczywiście zachęcajmy dzieci do pomocy z nożyczkami, Nie bójmy się tego, ale pamiętajmy, by dostosować rozmiar i wygląd nożyczek do rączek naszych dzieci. Im szybciej dziecko się oswoi z nożyczkami tym lepiej dla nas i jemu będzie łatwiej wykonywać wiele prac. Po wycięciu, dzieci przyklejają poszczególne elementy i ozdabiają kartki.



Bardzo proste kartki. Na froncie są kryształki, kokardka oraz napis przyklejony na piankach 3d. We wnętrzu serduszko z postaciami babci i dziadka jest wysunięte do przodu i otwiera się razem z kartką. 

Jutro planujemy zrobić kwiatki z foli piankowej i patyczków do lodów 😉 koniecznie sprawdźcie, może to będzie dla Was inspiracją na prezenty 😃

A po ciężkiej pracy, żeby się nieco zrelaksować postanowiliśmy zrobić ukochane przez moje dzieci ciasteczka. Macie ochotę? Zapraszamy 😃




poniedziałek, 15 stycznia 2018

Literki

Literki - ważny początek do nauki czytania i pisania. Niektóre dzieci wcześnie wykazują chęci do nauki innym przychodzą one nieco później. Warto wykorzystać moment, kiedy nasze dziecko zaczyna pytać o literki, cyfry i przez zabawę razem się uczyć. U nas zaczęło się od puzzli piankowych, które leżały na podłodze w pokoju dziecięcym. "Mamo, co to?", później było "mamo, co to za literka?". Synek bardzo szybko chłonął i dziś jesteśmy już na etapie sylab i czytania 3,4-literowych wyrazów, mimo dopiero 4 lat. 



Do nauki liter można wykorzystać mnóstwo pomocy. Zaczynając od puzzli piankowych i zwykłych puzzli, po klocki, malowanki i w końcu tzw. flash cards - karty obrazkowe - uwielbiane przez moje maluchy. Nawet 3, 4 razy w tygodniu sięgamy po karty z literkami, cyferkami, kolorami, kształtami czy zwierzakami. 
Flash cards można kupić w większości księgarni i sklepów z zabawkami. Można je zamówić w internecie, bądź wydrukować z różnych stron (część jest płatna - część nie). My idąc drogą oszczędną 😃 sami przygotowaliśmy karty z literkami. Takie wyjście daje nam mnóstwo możliwości. Sami możemy zdecydować o wyglądzie kart, użytej czcionce, kolorach, a także o tym, czy na kartach mają być obrazki pomocnicze i jeśli tak, to jakie. Tu możemy poszaleć i by zachęcić bardziej dziecko przygotować karty np. z ulubionymi postaciami z bajek, z owocami i warzywami. 
My przygotowaliśmy karty w dwóch wersjach. Pierwsza przedstawia duże litery drukowane, bo od takich zaczęliśmy naukę na puzzlach piankowych i klockach. 


Zabawa polega na tym, że odwracamy wszystkie karty przodem do stołu. Dziecko losuję kartę i zgaduję literkę. Losowanie jest tu dość ważne, bo nie chodzi nam przecież o to by dziecko w kolejności zapamiętało literki, gdy jakiejś zabraknie po prostu się pogubi.

Druga przygotowana wersja jest trudniejsza. Powstała dopiero po opanowaniu pierwszej. Obejmuje duże i małe litery pisane. Co ułatwi dziecku czytanie. Przecież przy czytaniu ważna jest znajomość małych, a nie dużych liter. 


Tu zabawy jest nieco więcej. Wszystko zależy od stopnia rozwoju w temacie liter. 
  1. Jak wyżej: rozkładamy karty przodem do stołu, maluch losuje i zgaduje literę.
  2. Układamy karty literami do góry. Następnie rodzic wypowiada poszczególne litery, a dziecko znajduje właściwe karty.
  3. Wybieramy kartę zakrywając jedną z dwóch liter: małą lub dużą. Zadaniem dziecka jest zgadnąć co to za litera.
  4. Wykorzystanie obrazków pomocniczych do nauki sylab.Dziecko mówi co widzi, a następnie klaskając dzieli wyraz na sylaby i ewentualnie je liczy. 


Pamiętajmy jednak, że nic na siłę 😊 Jeśli dziecko się znudzi, pozwólmy mu zająć się czymś innym. Chyba nie ma nic gorszego niż zniechęcenie do nauki małego dziecka, to może utrudnić późniejsze obowiązkowe uczenie się w szkole. Ale także w drugą stronę - jeśli dziecko nas poprosi o wspólną zabawę - naukę, nie zbywajmy go. Wykorzystajmy jego chęci i rozwijajmy jego ciekawość 😍 Cudownie jest często słyszeć: "mamo co to?", "mamo, a dlaczego?". Korzystajmy z tego kochani rodzice. To ważne dla nas, dla dziecka i dla wspólnej relacji. Znajdujmy czas na rozmowę. Nie ma nic ważniejszego 💗

sobota, 13 stycznia 2018

Hałasujemy :)

Moi drodzy, tak jak wcześniej obiecywałam, choć z małym poślizgiem... dziś o grzechotkach. Zabawki te znane są od baaardzo dawna. Właściwie i niemowlaki i starsze dzieci bawią się nimi, choć nieco inaczej. Przy malutkich dzieciach warto zwrócić uwagę żeby grzechotki miały odpowiednie certyfikaty. Sprawdzajmy czy użyto do ich produkcji właściwego plastiku, nietrującej farby lub barwników, czy są szczelne i żaden koralik nie ma szansy się wydostać oraz generalnie czy są bezpiecznie, ponieważ nie trudno o jakiś wypadek. Przychodzi czas, że maluchy gryzą, walą o podłogę i różne rzeczy mogą się z taką zabawką stać 😊

Starsze dzieci wolą nieco inne grzechotki. Takie, które są instrumentami. Na rynku dostępne są różne różności i można z nich skorzystać. Tym bardziej jeśli widzimy, że dziecko lubi muzykę i jej tworzenie daje mu radość. Można jednak takie grzechotki wykonać samemu z kilku prostych materiałów.

  • opakowania po niespodziankach z czekoladowych jajek
  • opakowania po jogurtach
  • plastikowe łyżeczki lub widelce
  • koraliki, dzwonki
  • taśma klejąca
  • bibuła, papier kolorowy
  • inne dowolne dekoracje
Nasz zestaw do pracy wyglądał tak:



Poproście dzieci, by otworzyły jajka i wsypały do nich nieco dzwoneczków, koralików (pamiętajcie, by nie były to koraliki szklane, ponieważ w przypadku pęknięcia zabawki mogą pokaleczyć ręce naszych maluchów). Następnie, dzieci z pomocą rodziców zamykają jajka. Przykładamy na boki widelczyki lub łyżeczki (są dużo wygodniejsze) i sklejamy taśmą. Pojemniki po jogurtach zaklejamy papierem kolorowym.


Przechodzimy do najfajniejszej części, dekorujemy 😄 U nas w ruch poszły znowu oczka oraz serpentyny, powstały grzechotki potworki 😍



Zabawki hałaśliwe, wesołe, serpentyny dodają super efekt. Dzieci nigdy nie mają ich dość, nieco gorzej z rodzicami 😏 Jednak odrobina hałasu wytworzonego przez szczęśliwe dzieci to też nasza radość 😍

Po całej zabawie poprosiłam dzieci o pomoc przy czymś, do czego ciężko było mi się zmobilizować samej. Zobaczcie sami:


Małe rysie pomogły w przesadzaniu kwiatków. Ile frajdy daje dzieciom zabawa w ziemi zimą 😉 Pamiętajmy też jednak, że część kwiatów domowych jest trująca i nie nadaje się dla dzieci. Ale można poprosić o samo uzupełnienie doniczek ziemią, a po wszystkim myjemy rączki 😊

Pracowity dzień za nami, jutro będzie troszeczkę leniwiej...




środa, 10 stycznia 2018

Zaczynamy karnawał

Pozostając nieco w temacie zwierząt, przechodzimy w karnawał. To co większość z nas lubi w karnawale to bale przebierańców. Pomysłów na stroje jest tyle ile dzieci. Zaczynając od postaci z bajek po owoce, zwierzęta, roboty i inne stworki. Moje maluchy w tym roku zdecydowały się na kowboja i kotka, ale hm.. różowego kotka 🐱 Wymagało to nieco przeróbek, zmian kolorystycznych, ale myślę, że kotek będzie zadowolony. Bal w piątek - wtedy pokaże Wam efekty 😃.


W domu też nie leniuchujemy i dziś powstały maski. Skorzystaliśmy jednak z gotowych, darmowych wzorów dostępnych w internecie. Jest tego naprawdę dużo i każdy znajdzie coś dla siebie. 


Dużo jest także pomysłów na dekorację masek. Cekiny, perły, kryształy, brokat, filc, papiery dekoracyjne... My postawiliśmy na prostotę (dzieciom się spieszyło 😍) - kredki oraz wyklejanki z wycinanek i bibuły. 


Maski po całym dniu leżą i odpoczywają. Korzystając z nich można się bawić w naśladowanie zwierząt lub po prostu urządzić mały balik w domu. Maski to jednak dopiero początek zabawy. Jutro pokażemy Wam jak zrobić domowe grzechotki i wystrzałowe konfetti. Przygotujcie swoje odkurzacze, bo będzie się działo 😃
Rysie pozdrawiają 😍


poniedziałek, 8 stycznia 2018

Zwierzątka.. uczymy się :)

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad prostą sprawą. Wiedziałam ile i jakie zwierzęta znają moje dzieci, wiedziałam czy znają dźwięki przez nie wydawane i co mamy dzięki zwierzętom. Ale czy wiedzą gdzie te zwierzęta możemy spotkać naturalnie? Czy umiałby przyporządkować zwierzę do jego naturalnego środowiska życia?
Wpadłam wtedy na prosty pomysł. Przygotowałam koperty, na które nakleiłam realne zdjęcia: łąki, lasu, środowiska wodnego i gospodarstwa rolnego, a po jakimś czasie także: safari i dżungli.


Następnie wydrukowałam i wycięłam zdjęcia różnych zwierząt, które w wyżej wymienionych środowiskach możemy spotkać. Ważne, żeby te wszystkie zdjęcia były realne, nie bajkowe, bo wtedy dziecko uczy się jak wyglądają prawdziwe zwierzęta.


Zadaniem dzieci jest wybieranie zwierząt i dopasowywanie do ich środowiska. W zależności od wieku dziecka możemy przygotować mniej lub więcej środowisk oraz zwierząt. Moje dzieci często wracają do tych kopert. Te które są na zdjęciu są drugie, bo pierwsze już ledwo się trzymały 😃

Wydrukowane zwierzęta można wykorzystać także w inny sposób. Dzieci mogą losować zwierzęta a następnie naśladować sposób poruszania i dźwięki wydawane przez nie. Zabawa ciekawa dla rodziców i dzieci. Przy okazji nauki można się co nieco powygłupiać udając zwierzęta 😃

niedziela, 7 stycznia 2018

Wyklejanki

Duża liczba dzieci lubi wyklejanki. Z moimi nie jest inaczej. Cokolwiek do czego używa się klej jest mile widziane, jak np. zabawa w kolorki z wcześniejszego posta. Różne puzzle, układanki, obrazki z bibułą, wycinankami, ubieranki itp. Dziś nieco więcej zabawy do nas zawitało. Dokupiliśmy w końcu ruchome oczka, które kończą się nam zawsze bardzo szybko i mogliśmy zaszaleć z postaciami, w tym wypadku dzieci wybrały zwierzaczki. Przygotowując dzieciom obrazki do wyklejenia warto przemyśleć jakie dekoracje mamy w domu i do czego my byśmy je wykorzystali. U nas było dużo piórek, dlatego na tapetę poszła papuga. I choć ja bym ją właśnie wykleiła piórkami, o tyle dzieci miały inne pomysły... 😃

Potrzebne materiały:

  • obrazki do wyklejenia
  • klej (pamiętajcie, by był dobrej jakości - ułatwi pracę dzieciom i oszczędzi nam nieco nerwów 😃)
  • ruchome oczka 👀
  • piórka
  • kulki z waty
  • kulki z bibuły
  • sznureczki
  • pompony
  • inne dekoracje, które mogą się wg Was przydać


Powyżej prace mojej 2,5-latki która uwielbia różowy 😃😍 i 4-latka, który tamtego dnia postanowił zużyć wszystkie pompony 😍. Czas pomyśleć o kolejnych zakupach :) Tym bardziej, że zbliża się Dzień Babci i Dziadka. My już mamy kilka pomysłów na robione przez dzieci drobiazgi. Pokażemy je Wam bliżej tych ważnych dni. 






piątek, 5 stycznia 2018

Trzej Królowie

Jutro czeka nas piękny i ciekawy dla dzieci dzień. Święto Trzech Króli. My już dziś rozmawialiśmy o tym, kto to Trzej Królowie. Oczywiście bez natłoku informacji, by 2,5-letnia córka i 4-letni syn zrozumieli o co chodzi i mieli radość ze święta. Nie było dla mnie zdziwieniem, że fakt świątecznego orszaku i przebierania się stał się najciekawszych dla nich elementem. Dlatego postanowiliśmy zrobić iście królewskie korony.

Potrzebne materiały


  • dowolny papier do wycięcia korony
  • diamenty, szafiry i co tam akurat macie pod ręką  :)))) do ozdobienia korony


Na zdjęciu wyżej: Król Komboj Baltazar i Królowa Krakers 😃 Zabawa była na całe popołudnie i korony czekają na jutrzejszy dzień.
A jutro coś zwierzakowego 😃

czwartek, 4 stycznia 2018

Jeszcze święta...

Święta już za nami, lecz karnawał trwa. Choinki w domach nadal stroją nasze pokoje, dlatego chciałam Wam pokazać co w tym roku zawisło na naszych gałązkach.


Ozdoby, za które się pewnego dnia wzięliśmy z dziećmi, dość spontanicznie, wymagały pracy dzieci i mojej, ale cuda powstały takie, że za rok zrobimy ich dużo więcej, a część pewnie wyląduje w kartonie z pamiątkami dla dzieci.

Przygotowaliśmy filcowe puchate bombki, jak to mój 4-letni syn powiedział: bombki misie 😃

Potrzebne materiały
  • kolorowy filc
  • nożyczki, igła, kolorowe nici
  • wata 
  • ozdoby: naklejki piankowe, samoprzylepne dekoracje: kryształki, guziki, brokat, itp. co nam wpadnie do ręki
Wykonanie

Z filcu wycinamy dowolne kształty bombek, u nas były to koła i choinki. Następnie mama bądź dziecko (jeśli potrafi) zszywa boki bombek zostawiając niewielki otwór, przez który upychamy watę - tyle ile nam się zmieści. Zszywamy bombkę do końca i.. dekorujemy jak tylko mamy ochotę. U nas powstały takie dzieła:



Chciałabym Wam pokazać także coś co zachwyciło mnie i babcie. Prace przyniesione z przedszkola, w którym także powstają cudeńka. Tym razem były to choinki wykonane z szyszek. Szyszki pomalowane zieloną farbką obsypujemy kaszką manną i brokatem. Pomysł ciekawy i prosty w wykonaniu, zwłaszcza dla małych dzieci. Piękny drobiazg na prezent. 



Wracając do filcu, daje nam on naprawdę mnóstwo możliwości jeśli chodzi o wykonanie prac artystycznych i zabawek dla dzieci. Dziś bawiąc się w kuchnię uznaliśmy z dziećmi że pora na szycie jakiegoś jedzonka. Jeśli uda nam się to zrealizować pokaże Wam na blogu 😃
A tymczasem do jutra 😉

środa, 3 stycznia 2018

Wyklejane kolorki

Za oknami szaro-buro, deszcz, wiatr i dużo za mało światła. A w domu szaleją kolorki dla poprawy nastroju i zajęcie dzieci w tą "smutną" pogodę. 



Dziś chciałabym Wam przedstawić pomysł na uczenie i utrwalanie kolorków.
Potrzebne będą:

  • szary papier (u nas króluje w wielu zabawach, robimy hurtowe zapasy 😃)
  • kolorowe kartki (w zależności od znajomości kolorów przez dziecko można zwiększać lub zmniejszać ilość użytych w zabawie kolorów - u nas wykorzystałam jedynie 4 kolory ze względu na niedobór kolorowego papieru w domu 😄)
  • obrazki (np. owoce, warzywa, zabawki, zwierzęta, przedmioty domowe - najlepiej rzeczywiste, nie rysunkowe) w kolorach odpowiadających wybranym przez nas kartkom
  • klej
Przygotowanie:

Na szary papier naklejamy kolorowe kartki. Wycinamy przygotowane przez nas obrazki i wołamy do zabawy dzieci.

Zadaniem dzieci jest dopasowanie i przyklejenie wszystkich kolorowych obrazków na kolorowe kartki.


Ciekawa zabawa dla dzieci, które lubią wyklejanki. Czas trwania zależy od tego ile obrazków do przyklejenia przygotujemy oraz od stopnia zaawansowania. Im więcej kolorów tym trudniejsze może okazać się zadanie. 
Dla starszych dzieci można wykonać zadanie z odcieniami, np. 3 odcienie niebieskiego i 3 zielonego. Możliwości jest tak naprawdę mnóstwo. Można tą zabawę zmodyfikować, np. zamiast kolorów wybrać pomieszczenia w domu (kuchnia, łazienka, pokój) i przygotować obrazki z przedmiotami z poszczególnych pomieszczeń (np. łyżka, wieszak, spinka, szczotka). Dla chłopców - segregacja pojazdów (latające, pływające, jeżdżące), dla dziewczynek np. pory roku i odpowiadające im ubranka. Każda z tych zabaw ucieszy dzieci i nas, ponieważ będziemy jej częścią.
Jeśli macie swoje pomysły na modyfikację tej zabawy śmiało przedstawiajcie je w komentarzach :)

Zapraszam na jutro, kiedy pokażę coś jeszcze w poświątecznym klimacie :)

wtorek, 2 stycznia 2018

Rysie zapraszają


Moi drodzy czytelnicy :)
Zaczął się Nowy Rok i w końcu przyszły siły na założenie bloga, o którym od dawna myślałam.
Chciałabym Was nim zainspirować pokazując jak sama spędzam dni z dziećmi. Wystarczy trochę  materiałów, które każdy ma w domu by wspólny czas stał się czasem zabawy i nauki, a dzieci poproszą o jeszcze :) Mi to przynosi wiele satysfakcji, radości, siły i inspiracji na kolejne zabawy.
Co dzień chciałabym Wam pokazywać różnego rodzaju zabawy dla małych dzieci. W moim przypadku dzieci mają 4 oraz 2,5 roku. Różnica mała i duża, zależy jak do tego podejść. Czasami łatwo jest zorganizować wspólną zabawę, czasem trudniej, ale wszystko się da zrobić i to Wam chcę tu pokazać.
Czekam także na Wasze pomysły zabaw i wszelkie komentarze :)
Zapraszam jutro :)